To nowoczesna metoda leczenia ortodontycznego i nowoczesne rozwiązanie dla osób, które nie chcą nosić widocznego aparatu ortodontycznego. Zęby przesuwa tu seria przezroczystych nakładek wymienianych co kilkanaście dni. Leczenie przebiega bez zamków i drutów, a aparat zdejmuje się do jedzenia i mycia zębów. To główna różnica wobec tradycyjnych aparatów stałych.
Zobacz symulację swojego uśmiechu, zanim założysz pierwszą szynę
Stłoczone zęby albo szpara między jedynkami przeszkadzają mi na każdym zdjęciu.
Pracuję z ludźmi i nie wyobrażam sobie zamków ani drutów przez kilkanaście miesięcy.
Nosiłam aparat w młodości, a zęby z czasem wróciły do dawnego ustawienia.
Planuję licówki albo korony i chcę najpierw ustawić zęby, żeby oszczędzić szkliwo.
Chcę prostych zębów, ale nie wiem, czy nakładki są tak skuteczne jak aparat stały.
Jeśli przynajmniej jedno z tych zdań brzmi jak Twoje, aparat nakładkowy może być dla Ciebie dobrą drogą. Czy sprawdzi się przy Twojej wadzie, rozstrzygamy na konsultacji ze skanem, a poniżej odpowiadamy na pytania, które najczęściej wstrzymują decyzję.
Pięć obaw, z którymi pacjenci przychodzą na konsultację najczęściej, i to, co robimy z każdą z nich.
Jeżeli nie masz pewności, czy to droga dla Ciebie, rozstrzygamy to na konsultacji ze skanem: o wyborze metody decyduje rodzaj wady zgryzu, nie preferencja estetyczna. A jeśli lepiej sprawdzi się aparat stały, mówimy o tym wprost, zanim cokolwiek zaczniemy.
Jeżeli zależy Ci na dyskrecji: nakładki są przezroczyste i praktycznie niewidoczne podczas mówienia oraz uśmiechania się, a do jedzenia i mycia zębów po prostu je zdejmujesz.
Jeżeli martwi Cię czas: leczenie trwa najczęściej od 6 do 18 miesięcy, a protokół tygodniowej wymiany skraca całą terapię. Warunek jest jeden - 20 do 22 godzin noszenia na dobę. Liczbę szyn i harmonogram znasz przed startem.
Jeżeli wstrzymuje Cię cena, kosztorys dostajesz po diagnostyce, przed decyzją. Konsultacja (200 zł) i plan leczenia (500 zł) wliczają się w cenę aparatu, podobnie jak wizyty kontrolne.
Jeżeli szukasz doświadczenia: leczenie prowadzi konsultant krajowy systemu nakładek, a nietypowe sekwencje ruchów omawiamy z doktorem Andreą Bazzucchim, zanim projekt trafi do produkcji. Gdy któryś ząb odstaje od symulacji, doklejamy zaczep albo zamawiamy komplety uzupełniające.
Pełny opis znajdziesz w dalszej części strony. Tu najkrótsza wersja tego, co Cię czeka - leczenie trwa najczęściej od 6 do 18 miesięcy.
Wywiad, analiza zwarcia i cyfrowy wycisk skanerem TRIOS 5, bez mas wyciskowych.
Oglądasz efekt końcowy i poznajesz liczbę szyn przed decyzją o leczeniu.
Instruktaż zakładania i czyszczenia oraz czas noszenia: 20 do 22 godzin na dobę.
Wizyty co kilka tygodni, a po zdjęciu ostatniej szyny etap retencyjny, który utrwala efekt.
Leczenie w Flow Dental Studio prowadzi Adrian Kiepuszewski, lekarz dentysta - od konsultacji i cyfrowego planu po retencję. Na każdej wizycie rozmawiasz z osobą, która ten plan ułożyła.
Plan powstaje w całości cyfrowo, na modelu ze skanu i po analizie zwarcia, a nad trudniejszymi przypadkami pracujemy razem z doktorem Andreą Bazzucchim - nietypowe sekwencje ruchów omawiamy, zanim projekt trafi do produkcji.
Pełne leczenie nakładkowe z opieką do 5 lat kosztuje w ofercie specjalnej od 17 000 zł do 19 000 zł. Cena regularna wynosi od 20 000 zł do 22 000 zł, więc oszczędzasz do 3 000 zł.
W cenie są wizyty kontrolne, skany i dodatkowe nakładki potrzebne w trakcie terapii - bez ukrytych kosztów i dopłat po drodze. Koszt pierwszej konsultacji i cyfrowego planu (700 zł) odliczamy od końcowej ceny leczenia, gdy zdecydujesz się na rozpoczęcie terapii.
Liczba miejsc w ofercie specjalnej jest ograniczona, decyduje kolejność zgłoszeń.
Umów konsultację„Moje leczenie było dokładnie zaplanowane i każdy etap został mi szczegółowo przedstawiony. Stały kontakt bezpośrednio z lekarzem sprawia, że czuję się zaopiekowana.”
Na dobę przypada od 20 do 22 godzin noszenia i 2 do 4 godzin przerwy: na posiłki, kawę i mycie zębów. To nie jest aparat "na noc". Każda godzina poniżej tego progu wydłuża etap, a regularne opuszczanie go cofa zęby do poprzedniej pozycji.

Ta strona jest dla osób, które chcą wyprostować zęby, ale nie wyobrażają sobie widocznego aparatu przez najbliższe kilkanaście miesięcy. Znajdziesz tu wyjaśnienie, jak działa aparat nakładkowy i jakie wady zgryzu koryguje. Dalej idą czas leczenia, porównanie z aparatem stałym oraz to, od czego zależy cena. Ma to znaczenie, bo skuteczność tej metody zależy w dużej mierze od pacjenta, a nie tylko od planu leczenia.
Plan powstaje u nas w całości cyfrowo, na modelu ze skanu i po analizie zwarcia. Nad trudniejszymi przypadkami pracujemy razem z doktorem Andreą Bazzucchim.
Terapia opiera się na serii szyn wymienianych co 1 do 2 tygodni, a każda z nich wykonuje fragment zaplanowanego ruchu.
Nakładki nosi się od 20 do 22 godzin dziennie i zdejmuje wyłącznie do jedzenia oraz higieny.
Leczenie aparatem nakładkowym trwa najczęściej od 6 do 18 miesięcy.
Aparat jest przezroczysty i praktycznie niewidoczny podczas mówienia oraz uśmiechania się.
Pełne leczenie kosztuje od 17 000 zł do 19 000 zł w ofercie specjalnej, a 700 zł za konsultację i plan odliczamy od tej kwoty.
Etap retencyjny po zdjęciu aparatu jest obowiązkowy i trwa dłużej niż samo przesuwanie zębów.

Są to cienkie, przezroczyste szyny z medycznego tworzywa termoplastycznego, dopasowane do konkretnego uzębienia. Każda z nich obejmuje cały łuk i przylega do powierzchni koron, dlatego z odległości, z jakiej się rozmawia, pozostaje dyskretna.
Metoda jest przeznaczona dla dorosłych oraz dla młodzieży z ukształtowanym uzębieniem stałym, a plan powstaje z uwzględnieniem indywidualnych potrzeb pacjenta. Wiek metrykalny nie ma tu znaczenia, bo liczy się stan zębów i przyzębia. Młodszym pacjentom, u których wymiana uzębienia jeszcze trwa, proponuje się inne rozwiązania.
Nakładki ortodontyczne trafiają szczególnie do osób, dla których widoczny aparat metalowy byłby problemem zawodowym albo towarzyskim. Niewidoczny aparat ortodontyczny zyskuje z tego powodu coraz większą popularność wśród dorosłych. Sięgają po nie także pacjenci przed planowaną protetyką, u których ustawienie zębów pozwala później zdjąć mniej szkliwa pod licówki albo korony.
Aparat nakładkowy działa na zasadzie kontrolowanego nacisku wywieranego na zęby pacjenta. Każda kolejna szyna różni się od poprzedniej o ułamek milimetra i przesuwa wskazane zęby w stronę zaplanowanej pozycji, a nie cały łuk naraz.
Nakładki zmienia się co 1 do 2 tygodni, przy czym stosujemy protokół tygodniowy, który skraca całą terapię. Zęby, które wymagają obrotu albo wyprostowania osi, potrzebują w tej metodzie dodatkowych zaczepów przyklejanych do szkliwa w kolorze zęba.
Cały proces leczenia nakładkami planowany jest cyfrowo. Aparat nakładkowy wykonuje się na podstawie cyfrowego skanu uzębienia, a kolejność przesunięć ustala się przed rozpoczęciem leczenia. Precyzja leczenia wynika więc z zaawansowanej technologii i z precyzyjnego planowania. O wyniku decyduje jednak jeszcze jedna rzecz: liczba godzin, przez które pacjent faktycznie nosi aparat. Regularne noszenie nakładek odgrywa istotną rolę w każdym planie leczenia.
Zakres wskazań w dziedzinie ortodoncji obejmuje dziś zarówno drobne poprawki estetyczne, jak i pełną korektę ustawienia obu łuków zębowych. Proste zęby są celem obu tych ścieżek, a różni je skala zadania. Kwalifikacja przebiega osobno dla każdego pacjenta, bo o zakresie decyduje nie sama nazwa wady, lecz jej mechanizm.
Aparaty nakładkowe mogą korygować stłoczenia zębów i diastemę nawet wtedy, gdy zmiana obejmuje wyłącznie odcinek przedni. Granicę wyznacza podłoże wady: inaczej postępuje się przy złym ustawieniu zębów, inaczej przy zaburzonej budowie kości.
Niektóre wady zgryzu można skuteczniej leczyć tradycyjnymi aparatami i lepiej powiedzieć to wprost. Aparat stały jest często wybierany w leczeniu poważniejszych wad zgryzu. Dotyczy to dużych rotacji, znacznych przesunięć zębów w kości oraz wad o podłożu szkieletowym.
Wybór między aparatem nakładkowym a aparatem stałym zależy od rodzaju wady zgryzu, a nie od preferencji estetycznej. Jeśli po diagnostyce okaże się, że nakładki nie dadzą przewidywalnego efektu, mówimy o tym na konsultacji. Nie rozpoczynamy terapii skazanej z góry na kompromis.
Cel jest wspólny, natomiast codzienne życie z jednym i z drugim aparatem wygląda inaczej. Poniżej pięć różnic, które pacjenci wskazują najczęściej.
Estetyka: praktycznie niewidoczne nakładki nie rzucają się w oczy podczas mówienia i uśmiechania się. W tradycyjnych aparatach ortodontycznych uwagę przyciągają zamki i drut.
Higiena: aparat zdejmuje się do mycia, więc szczotkowanie i nitkowanie przebiegają tak jak przed leczeniem.
Komfort: gładka powierzchnia nakładek minimalizuje ryzyko podrażnień błony śluzowej policzków i warg.
Dieta: pacjent nie ma ograniczeń dietetycznych podczas używania nakładek, bo aparat wyjmuje się do posiłku. Daje to większą swobodę niż aparat stały.
Wizyty: kontrole są zazwyczaj rzadsze, ponieważ nie obejmują regulacji łuku.
Nakładki są bardziej komfortowe niż tradycyjne aparaty ortodontyczne, ale stawiają jeden warunek, którego aparat stały nie ma. Leczenie aparatem nakładkowym wymaga dużej samodyscypliny, bo aparat pracuje tylko wtedy, gdy jest w ustach.

Możliwość zdejmowania aparatu zmienia sytuację higieniczną. Aparat nakładkowy pozwala na łatwe zachowanie higieny jamy ustnej, a zdejmowanie nakładek ułatwia jedzenie i mycie zębów. Przy użyciu nakładek prościej też utrzymać higienę jamy ustnej między posiłkami.
Przy aparacie stałym płytka bakteryjna gromadzi się wokół zamków, co zwiększa ryzyko odwapnień i próchnicy w jamie ustnej. Utrzymanie zdrowia jamy ustnej w trakcie leczenia jest więc prostsze, o ile pacjent myje zęby po każdym posiłku.
Same szyny wymagają codziennego czyszczenia miękką szczoteczką i letnią wodą, bez pasty, która je rysuje. Gorąca woda trwale odkształca tworzywo, dlatego nie należy jej używać.
Jest to aparat zdejmowany, ale nie należy go mylić z klasycznym aparatem ruchomym stosowanym u dzieci. Ten drugi opiera się na płycie ze śrubą i działa głównie na szerokość łuku. Nosi się go zwykle w nocy oraz przez część dnia.
Szyny obejmują zęby pojedynczo i przesuwają je zgodnie z cyfrowym planem. Aparat wymaga noszenia przez 20 do 22 godzin dziennie. Pod względem czasu pracy bliżej mu więc do aparatu stałego niż do rozwiązania noszonego wieczorami.
To rozróżnienie ma znaczenie praktyczne. Pacjent, który traktuje nakładki jak aparat ruchomy i zdejmuje je na kilka godzin dziennie, nie uzyska zaplanowanego efektu.
Kolejne wizyty są zaplanowane od początku, więc pacjent wie, ile razy i po co przyjdzie.
Pierwszym etapem jest konsultacja ortodontyczna: wywiad, ocena stanu zębów i dziąseł, analiza zwarcia oraz dokumentacja fotograficzna. Wycisk pobieramy cyfrowo, skanerem wewnątrzustnym TRIOS 5. Odpadają masy wyciskowe, a wraz z nimi odruch wymiotny.
Trójwymiarowy model uzębienia jest gotowy od razu po skanowaniu i staje się podstawą planowania. W razie potrzeby uzupełnia go zdjęcie rentgenowskie albo tomografia.
Ze skanu powstaje symulacja pokazująca każdą pośrednią pozycję zębów, aż do ustawienia docelowego. Przy nietypowej sekwencji ruchów projekt omawiamy z doktorem Andreą Bazzucchim, zanim trafi do produkcji.
Efekt końcowy pacjent ogląda przed założeniem pierwszej szyny i poznaje wtedy liczbę kompletów potrzebnych do jego uzyskania. Wtedy rozstrzyga się również kwestia zaczepów oraz ewentualnej korekty kształtu zębów po ustawieniu łuku.
Na tej wizycie pacjent odbiera pierwsze komplety i przechodzi instruktaż obsługi. Obejmuje on zakładanie i zdejmowanie szyn bez ich odkształcania, zasady czyszczenia, ograniczenia dotyczące jedzenia i picia oraz utrzymanie czasu noszenia.
Kawa, herbata i czerwone wino trwale zabarwiają tworzywo szyn. Słodkie napoje pite w nakładkach zamykają cukier między szyną a szkliwem, co zwiększa ryzyko próchnicy.
Regularne wizyty kontrolne odbywają się zwykle co kilka tygodni i są krótsze niż przy aparacie stałym. Lekarz ocenia dopasowanie aktualnych szyn, sprawdza stan zębów i dziąseł oraz wydaje kolejne komplety.
Kontrola służy też korekcie kursu. Gdy któryś ząb odstaje od symulacji, dokleja się zaczep, wydłuża etap albo zamawia komplety uzupełniające. Mniejsza liczba wizyt kontrolnych nie oznacza więc mniejszego nadzoru, lecz jego inny charakter.

Czas leczenia aparatem nakładkowym wynosi najczęściej od 6 do 18 miesięcy. Krótsze terapie dotyczą korekt w odcinku przednim, a dłuższe pełnej korekty w obu łukach. W skomplikowanych przypadkach terapia rozkłada się na okres kilkunastu miesięcy.
Czas trwania leczenia zależy od trzech czynników: złożoności wady, liczby zębów wymagających przesunięcia oraz dyscypliny pacjenta. Czas leczenia zależy przy tym najbardziej od ostatniego z nich, bo doba z aparatem noszonym krócej niż 20 godzin wydłuża każdy etap.
Protokół tygodniowej wymiany skraca okres leczenia w stosunku do wymiany dwutygodniowej. Działa to jednak tylko przy systematyczności, bo gęstszy harmonogram nie zostawia miejsca na przerwy.
Zdjęcie ostatniej szyny nie zamyka jeszcze leczenia. Tkanki wokół zębów zachowują pamięć poprzedniego ustawienia, dlatego po zdjęciu aparatu rozpoczyna się etap retencyjny.
Stosuje się drucik mocowany od strony językowej, niewidoczny w uśmiechu, albo przezroczyste szyny zakładane na noc. Czas noszenia retencji dobiera się indywidualnie i bywa liczony w latach.
Nawrót po przerwaniu retencji oznacza powtórzenie całego leczenia, dlatego ten etap traktujemy tak samo poważnie jak przesuwanie zębów. U części pacjentów domyka go odbudowa estetyczna, jeśli kształt zębów wymaga korekty po ustawieniu łuku.
Odpowiedź, czy metoda zadziała w danym przypadku, pada na konsultacji, a nie w połowie terapii. Większość przeszkód ma charakter przejściowy i znika po wyleczeniu.
W niektórych przypadkach potrzebne jest wcześniejsze leczenie zachowawcze albo periodontologiczne. Dopiero po jego zakończeniu wraca temat ortodoncji.
Na to, ile kosztuje aparat ortodontyczny w konkretnym przypadku, wpływa kilka składowych.
Ostateczny koszt zależy więc od stopnia skomplikowania wady zgryzu, a nie od samej nazwy metody. Ceny aparatów nakładkowych obejmują zwykle konsultacje i wizyty kontrolne, dlatego przy porównywaniu ofert warto sprawdzać zakres, a nie tylko kwotę.
Poniższe kwoty opisują rynek, a nie nasz cennik, i służą wyłącznie za punkt odniesienia. Koszt leczenia nakładkami waha się w Polsce od 5000 zł do 15000 zł za pełną terapię. Przy rozbudowanych planach ogólny koszt sięga 25000zł.
System Invisalign to zastrzeżona nazwa jednego z systemów nakładkowych dostępnych na rynku, opartego na materiale SmartTrack. Aparat Invisalign jest więc marką konkretnego producenta, a nie nazwą całej metody. Ceny aparatów Invisalign zaczynają się orientacyjnie od 6609 zł za jeden łuk. To, ile kosztuje aparat ortodontyczny Invisalign przy pełnym leczeniu, zależy od liczby szyn. Leczenie Invisalign wycenia ten, kto pracuje na tym konkretnym systemie, dlatego kwoty za leczenie metodą Invisalign różnią się między sobą.
W Flow Dental Studio pełne leczenie nakładkowe z opieką do 5 lat kosztuje od 17 000 zł do 19 000 zł w ofercie specjalnej. W tej kwocie są wizyty kontrolne, skany i dodatkowe nakładki, dlatego przy porównywaniu ofert warto sprawdzać zakres, a nie tylko kwotę.
Bez badania i skanu nie da się rozstrzygnąć, czy Twoją wadę skoryguje aparat nakładkowy. Konsultacja kończy się odpowiedzią, co da się poprawić, w jakim czasie i jakim kosztem.
Napisz, co chcesz poprawić w ustawieniu zębów, a oddzwonimy i umówimy konsultację ze skanem w Gdyni.